Bądź bezpieczna za kierownicą!

25 lipca od 2006 roku obchodzony jest jako Dzień Bezpiecznego Kierowcy. To właśnie dzisiaj imieniny obchodzi św. Krzysztof – patron wszystkich kierowców. Mimo że wiele osób zdaje sobie sprawę z zagrożeń, jakie czyhają na drodze, wciąż trzeba o nich przypominać. Dlaczego?

Kampanie społeczne

Kampanie społeczne to chyba najczęstszy sposób informowania ludzi o zagrożeniach na drogach. Zapewne wiele z Was zastanawiało się, dlaczego większość z nich jest aż tak brutalnych. Otóż z jednego, prostego powodu. Odbiorcy na co dzień zarzucani są setkami reklam, informacji czy innych materiałów o charakterze reklamowym czy promocyjnym. Żeby przebić się przez ten natłok docierających do nas sygnałów, twórcy kampanii odwołują się najczęściej do naszych emocji. Szokują, zadziwiają, przerażają… Wszystko po to, by dotrzeć do naszej świadomości, wpłynąć na nasze zachowania i sprowokować do dyskusji. Ale czy takie kampanie rzeczywiście do nas docierają? Jak się okazuje, wiele naukowców i psychologów twierdzi, że w tym przypadku działa na nas mechanizm wyparcia. Gdy widzimy często drastyczne i przerażające migawki z wypadków, gdzie giną ludzie, staramy się wyprzeć te obrazy z pamięci. A co za tym idzie, szybko o takich kampaniach zapominamy. Być może lepszym sposobem byłoby pokazanie tych „pozytywnych” zachowań za kółkiem?

Nie przyzwalaj na negatywne zachowania!

Kto wie, a może wszystkie kampanie społeczne dotyczące bezpieczeństwa na drodze kierowane są do niewłaściwych osób? Pamiętajmy, że edukacja na temat zachowania na drodze powinna dotyczyć nie tylko kierowców, ale również pasażerów. Dlaczego? Bo to właśnie oni najczęściej przyzwalają na wszystkie złe zachowania kierującego pojazdem. Zapewne wiele razy zdarzało Wam się jechać z kimś jako pasażer. Być może jechałyście z mężem, kolegą czy nawet ojcem. Czy zawsze zwracacie im uwagę, kiedy jadą za szybko? A może wychodzicie z założenia, że to w końcu ich samochód, więc mają do tego prawo? Czy zdarzyło Wam się jechać z kimś, kto wypił jakąkolwiek ilość alkoholu? „Eee, to przecież tylko jedno piwo. Nic się nie stanie”. Czasami nie reagując na jakieś zachowania, same również przyczyniamy się wypadku. Bo można było tego uniknąć.

Jak często zwracacie uwagę na to, czy wszyscy w aucie mają zapięte pasy. Przyznam szczerze, że zostałam ostatnio zawstydzona przez dzieci. Niestety zdarza mi się czasem, że nie zapinam pasów, kiedy jeżdżę na tylnym siedzeniu. „A bo to niedaleko, tylko kilka kilometrów”. Kiedy ostatnio jechałam ze szwagierką i jej dziećmi do sklepu, jej synek zapytał: „Mamo, a dlaczego musimy zapinać pasy, skoro ciocia nie zapina?” I wiecie, co odpowiedziała szwagierka? „Ciocia może, ciocia jest duża.” Nie! Ciocia wcale nie może nie zapinać pasów. Ciocia też jest uczestnikiem ruchu i powinna dbać o swoje bezpieczeństwo! I nie powinniśmy wpajać takich twierdzeń dzieciom. A jak widzicie, nasze zachowania często są naśladowane przez dzieci. Być może w przyszłości zdarzy się, że Wasze dziecko będzie ofiarą wypadku. I być może, gdyby miało zapięte pasy, obyłoby się bez większych obrażeń. I wtedy przypomnicie sobie, jak powiedziałyście, że ciocia jest duża, więc może nie mieć zapiętych pasów. A Wasze dziecko to słyszało i postanowiło sobie, że jak będzie duże, też nie będzie zapinać…

Jak widzicie, edukacja na temat bezpieczeństwa na drodze powinna dotyczyć nie tylko kierowców. Powinniśmy dbać o zdrowie – swoje i innych. Nie ważne, czy jesteśmy kierowcami, pasażerami czy pieszymi.