Bobas lubi wybór – rozszerzamy dietę malucha!

Rozszerzanie diety to jeden z najczęstszych tematów podejmowanych przez rodziców w pierwszych miesiącach życia dziecka. Budzi wiele wątpliwości i pytań. Wszyscy chcielibyśmy, żeby nasze pociechy jadły zdrowo i… chętnie. Tymczasem, każde dziecko jest inne i ciężko znaleźć niezawodny, uniwersalny przepis. Istnieje jednak metoda, która przypadnie do gustu wszystkim. W końcu każdy lubi mieć wybór.

Kształtowanie prawidłowych nawyków żywieniowych to nie lada wyzwanie. Bardzo ważną rolę odgrywa tutaj cierpliwość i konsekwencja rodziców. Warto od samego początku wprowadzać stałe pory jedzenia. To pozwala dziecku złapać pewien rytm i regularność, która jest wyjątkowo ważna. Specjaliści twierdzą, że maluch kształtuje i utrwala najważniejsze nawyki żywieniowe do 3.roku życia. Wtedy najwięcej chłonie, dlatego warto ten czas dobrze wykorzystać.

BLW – co to takiego?

Idealnych przepisów na rozszerzanie diety malucha czytaliście już pewnie setki. Nadal nie znaleźliście złotego środka? Warto zatem zwrócić uwagę na metodę BLW („Baby led weaning”), która opiera się na zaufaniu i pozwala dziecku decydować o tym, co je (oczywiście, przy pomocy rodziców). BLW uczy malucha samodzielności od pierwszego posiłku. Mamy, które zdecydowały się na taki sposób rozszerzania diety, dostrzegają wiele jej zalet.

Ania – mama 2-letniej Julki: Długo zastanawiałam się nad tym, jaką metodę wybrać i zdecydowałam się (za namową koleżanki) właśnie na BLW. To świetna zabawa, a przy okazji nauka samodzielności. Moja Julka pokochała BLW od pierwszego posiłku. Ugotowałam jej marchewkę i ziemniaczka i pokroiłam na kawałki. Długo przyglądała się nowym produktom, dotykała je, a potem zaczęła smakować i zjadła prawie całą marchewkę – śmieje się mama Julki. – Potem próbowałyśmy inne warzywa i owoce. W większości przypadków, z powodzeniem. Ważny dla nas był rytm posiłków. Dzisiaj Julka samodzielnie je wszystkie dania, a ja jestem z niej bardzo dumna – dodaje.

Kasia – mama 3-letniego Jasia: BLW to, według mnie, najlepsza metoda. Ma tylko jedną wadę – bałagan – mówi  z uśmiechem Kasia. – Poza tym jednak same zalety. Jasiek nauczył się samodzielności i ma naprawdę wielką przyjemność z jedzenia. Ważne jednak, by się nie poddawać. Dziecko nie od razu zaakceptuje nowe smaki. Trzeba podejmować kolejne próby co jakiś czas. U nas tak było z fasolką szparagową. Przez długi czas Jasiek krzywił się na jej widok. Któregoś razu zabrałam ugotowaną fasolkę na spacer. Zjadł całą miseczkę! To dowód na to, że nie można się poddawać. Trzeba tylko szukać sposobu – zdradza Kasia.

BLW zakłada całkowite pominięcie papek. Część rodziców łączy różne metody, na przykład podaje papki na przemian z kawałkami warzyw. Warto spróbować wszystkiego, jednak samodzielne jedzenie posiłków to naprawdę wiele zalet. Podczas gdy maluch pałaszuje swoją potrawę, rodzice mogą na przykład spokojnie zjeść swój obiad albo wypić kawę. Przyjemna perspektywa?

Kiedy można zacząć?

Pewnie nie raz mieliście ochotę podać dziecku coś poza mlekiem, ale według zaleceń WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) nie ma potrzeby rozszerzać diety przed 6.miesiącem życia. Wcześniej układ pokarmowy maluszka nie jest gotowy na nowe pokarmy i lepiej go nie obciążać. Tę decyzję podejmujecie jednak sami. Ważne jest to, że metoda BLW może zostać wprowadzona dopiero wtedy, kiedy maluch potrafi stabilnie siedzieć sam lub na kolanach rodziców oraz potrafi podnieść jedzenie z talerza i trafić celnie do buzi.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że niezwykle istotna na tym etapie rozwoju malucha jest ciekawość. Poznaje świat przez dotyk i smak, dlatego BLW jest doskonałym sposobem na zachęcenie dziecka do zdrowych i smacznych, a przede wszystkim samodzielnych posiłków. Wielu rodziców podkreśla, że ta samodzielność przekłada się na inne sfery.

Co warto wiedzieć?

Jest kilka ważnych rzeczy, które warto wiedzieć przed rozszerzeniem diety. Bez względu na to, jaką metodę wybierzemy. Po pierwsze, zaczynamy od warzyw, dopiero po jakimś czasie proponujemy maluchowi owoce. Ich słodki smak jest dla dziecka atrakcyjniejszy, a chcemy przecież kształtować zdrowe nawyki. Po drugie, jesteśmy konsekwentni i cierpliwi. Jeżeli maluch nie chce zjeść jakiegoś produktu, nie podajemy mu go przez kilka dni, ale potem do niego wracamy. Dziecko dopiero poznaje smaki i nie musi od razu akceptować wszystkich. Po trzecie, uczymy dziecko pić wodę. Podawanie soków czy słodzonych napojów niepotrzebnie obciąża brzuszek i powoduje, że maluch nie chce jeść podstawowych posiłków. Po czwarte, robimy przerwy między posiłkami. Wielu rodziców ma problem z przekarmianiem swoich pociech. Wydaje nam się, że zjadły zbyt mało i pół dnia biegamy za nimi z talerzem. Tymczasem, kiedy dziecko nie chce jeść, najlepiej odpuścić. Do następnego posiłku zgłodnieje na pewno. Trudno się takiego podejścia nauczyć, ale naprawdę warto. Najlepiej w ogóle zrezygnować z przekąsek. Ewentualnie podać między posiłkami owoc.

Jak się do tego zabrać?

Rodzice, którzy zdecydują się na metodę BLW znajdą mnóstwo ciekawych i przydatnych wskazówek w sieci. Warta uwagi jest między innymi strona alaantkoweblw.pl. Ania i Asia – mamy, które założyły bloga, od dłuższego czasu zgłębiają tajniki BLW i w prosty sposób przekazują je w swoich artykułach. Prowadzą również warsztaty w różnych miastach Polski. Na stronie obok cennych rad, znajdziemy mnóstwo przepisów, które mogą stać się świetną inspiracją. Najważniejsze, że proponowane dania są proste i szybkie, a przede wszystkim zdrowe. Autorki podają również zbliżony wiek dziecka, któremu możemy daną potrawę zaserwować.

Niezwykle ważne jest to, by przed rozszerzaniem diety sprawdzić, które produkty podajemy w pierwszej kolejności, a z którymi lepiej poczekać. To niełatwy, ale bardzo ważny temat, dlatego warto poświęcić mu więcej uwagi. Pamiętajcie, że zdrowa i urozmaicona dieta to podstawa zdrowego życia. Warto budować solidne fundamenty!