Idealna skóra w ciąży

W czasie ciąży skóra narażona jest na wahania poziomu hormonów, takich jak estrogen, progesteron i kortyzol, które zwiększają jej wrażliwość i zmieniają jej potrzeby. To z kolei przekłada się bezpośrednio na kondycję skóry. W jaki sposób o nią dbać? Czy możliwe jest uniknięcie rozstępów czy cellulitu  w ciąży?

Zmiany w trakcie ciąży

Zarówno wahania poziomu hormonów, jak i nadmierny apetyt bądź niewłaściwa dieta zwiększają prawdopodobieństwo pojawienia się rozstępów i cellulitu, a także tzw. pajączków. Z kolei efektem działania promieni słonecznych, są mało estetyczne przebarwienia. Te wszystkie zmiany mają jedną wspólną cechę, a mianowicie trudno z nimi skutecznie walczyć. Najlepsza metodą jest zatem podejmowanie działań zapobiegających, a kiedy już zmiany się pojawią – cierpliwa i systematyczna pielęgnacja.

Precz z rozstępami

Rozstępy to najbardziej uciążliwa pozostałość po ciąży, na dodatek bardzo częsta – boryka się z nimi około 80 proc. mam. Zazwyczaj pojawiają się około 5. miesiąca ciąży, a z każdym miesiącem może ich przybywać. Jest to związane z rozciąganiem się skóry, wywołanym przez powiększający się brzuch oraz piersi. Skłonność do rozstępów jest dziedziczna, ale występują one również u kobiet, które nie są obciążone genetycznie – szczególnie wówczas, kiedy przyrost wagi jest szybki albo lekarz zalecił przyjmowanie progesteronu na podtrzymanie ciąży. Progesteron ma bowiem negatywny wpływ na właściwości włókien elastycznych, zmniejszając ich sprężystość.

Aby zapobiec rozstępom konieczna jest:

  • kontrola wagi,
  • ujędrnianie skóry (za pomocą odpowiedniej pielęgnacji i kosmetyków), które powinno stać się codziennym (porannym i wieczornym) rytuałem.

Kontrolując wagę nie powinnaś się głodzić – chodzi o to, by zapanować nad apetytem wówczas, kiedy jest on zbyt duży. W przeciwnym wypadku waga będzie szybko wzrastała, co może skutkować pojawieniem się  rozstępów w miejscach, gdzie przyrost tkanki tłuszczowej jest największy: na pośladkach, biodrach i udach. Niestety kobiety często zaprzestają kontroli wagi bowiem są przeświadczone, że w ciąży i tak przytyją, wierzą również, że należy „jeść za dwóch”. W pewnym sensie jest to prawda – kobieta w ciąży musi przytyć i zgromadzić tłuszcz potrzebny później do karmienia piersią. Jednak z uwagi na skórę, a przede wszystkim na zdrowie, przyrost wagi w ciąży powinien wynosić 11 – 13 kg. Przez pierwsze sześć miesięcy ciąży nie potrzeba spożywać żadnych dodatkowych kalorii, zaś w ciągu ostatnich trzech wystarczy dodatkowe 200 kalorii dziennie (na przykład kanapka z dwóch kawałków pełnoziarnistego pieczywa i 55 g piersi kurczaka). Limitu przyrostu wagi nie przekroczysz tylko wówczas, kiedy zadbasz o umiarkowaną i bezpieczną aktywność fizyczną oraz o zdrową i zbilansowaną dietę. Jeśli natomiast u kobiet w twojej rodzinie występuje skłonność do rozstępów, zadbaj, by w twoim jadłospisie nie zabrakło dań zawierających cynk, który poprawia kondycje skóry i bierze udział w syntezie kolagenu. Szukaj go w mięsie, żółtym serze, kaszy gryczanej, orzechach, pestkach dyni oraz w ziarnach grochu.

Kontrola wagi to jednak za mało, konieczne jest ujędrnianie ciała odpowiednimi kosmetykami. Stosuj je dwa razy dziennie – mają one za zadanie wzmacniać włókna kolagenu i elastyny. Im bardziej będą one sprężyste, tym skóra lepiej poradzi sobie z rozciąganiem. Wybieraj kosmetyki adresowane do kobiet w ciąży, zawierające takie składniki, jak np. wyciąg z wąkrotki azjatyckiej (poprawa mikrokrążenie, wytrzymałość naczyń krwionośnych), olej bawełniany (hamuje utratę wody, nawilża, zwiększa spójność skóry), witamina E (naturalny czynnik przeciwrodnikowy). Najlepiej stosować je już od pierwszych tygodni ciąży, jednocześnie wykonując masaż, dzięki któremu składniki kosmetyku wnikają głębiej. Po nałożeniu na dłonie porcji kremu, wmasuj go okrężnymi ruchami od dołu do góry, co pobudzi mikrokrążenie i ułatwi przenikanie substancji pielęgnacyjnych (w brzuch i piersi wmasuj krem szczególnie delikatnie). W trakcie wieczornej kąpieli masuj skórę strumieniem wody z prysznica, naprzemiennie ciepłej i zimnej. Ciepła woda rozkurczy skórę, zaś chłodna- obkurczy ją, poprawiając elastyczność.

Niestety po porodzie rozstępy (nawet jeśli staną się mniej widoczne), nie znikną samoistnie. W przypadku skomplikowanych problemów (blizn i głębokich rozstępów) warto skonsultować sposób pielęgnacji z lekarzem dermatologiem, zaś po porodzie rozważyć skorzystanie z zabiegów z zakresu medycyny estetycznej – dermabrazji, mezoterapii, naświetlania IPL oraz przebudowy laserem CO2 i laserem erbowym,

Jak pozbyć się cellulitu

U niektórych kobiet podczas ciąży pojawiają się nie tylko rozstępy, ale i cellulit (u tych, które zmagają się już z tą przypadłością, może się ona nasilić). Jest to efekt działania hormonów, bowiem duża ilość estrogenu sprawia, że ścianki naczyń krwionośnych i limfatycznych stają się bardziej przepuszczalne, a komórki tłuszczowe zbijają się pod skórą w grudki. Walka z cellulitem jest długa, bowiem nie jest to jedynie problem nierówności skóry, ale konsekwencja deformacji siatki kolagenowej, która jest pewnego rodzaju „rusztowaniem” dla skóry. Dlatego istotne jest połączenie wszystkich sposobów, a mianowicie:

  • odpowiedniej pielęgnacji,
  • zdrowej diety,
  • aktywności oraz zabiegów i/lub masaży.

Krem antycellulitowy warto stosować już od początku ciąży, jednak najlepiej wówczas wybierać kosmetyk z linii dla kobiet ciężarnych. Zawarte w peelingach, balsamach, serach, olejkach o kremach aktywne substancje, łagodzą objawy cellulitu. Regularnie nakładane kosmetyki poprawią proces przemiany materii w komórkach skóry, pobudzą krążenie i przyspieszą spalanie tłuszczu. Szczególnie polecane są kosmetyki zawierające wyciągi roślinne działające ujędrniająco (np. z łąkotki azjatyckiej, bluszczu, skrzypu, brzozy, karczocha) oraz oleje naturalne (np. arganowy, makadamia). Kuracja powinna składać się z trzech etapów, a mianowicie: złuszczania naskórka za pomocą peelingu, rękawicy z trawy morskiej czy antycellulitowych szczotek (dwa razy w tygodniu), codziennej aplikacji preparatu atycellulitowego (połączonej z masażem) i używaniem (codziennie wieczorem) preparatów, których substancje aktywne uwalniają się i działają przez kilka godzin.

Przy skłonności do cellulitu warto uwzględnić w codziennym menu potrawy, które z uwagi na swoje właściwości pomogą go uniknąć. Chodzi przede wszystkim o produkty bogate w błonnik, poprawiające pracę układu pokarmowego, takie jak: pełnoziarniste pieczywo, makarony, kasze, otręby pszenne, drób, chuda szynka, cielęcina, wołowina. Staraj się unikać smażenia, bowiem mięso przyrządzone w ten sposób nie tylko jest ciężkostrawne, ale zawiera również dodatkową porcję kalorii z tłuszczu, na którym zostało przyrządzone. Dwa razy w tygodniu sięgaj po rybę, a do każdego posiłku – po warzywa i owoce. Koniecznie zadbaj też o odpowiednią dawkę ruchu – nawet, jeśli miałby to być tylko 30-minutowy spacer.

Możesz też skorzystać z oferty zabiegów w gabinetach kosmetycznych – dla przyszłych mam istnieje coraz bogatsza oferta zabiegów zapobiegających cellulitowi, z zastosowaniem odpowiednio dobranych kosmetyków. Jedną z takich wartych polecenia usług jest masaż unikalną techniką Amma Deva (ok. 420 zł), z użyciem bezpiecznych zarówno dla matki, jaki dla dziecka składników aktywnych, m.in.: oleju arganowego, cocurbity pepo (dyni), tahitańskiego monoi, oleju sezamowego, mieszkanki wzmacniających olejków, zielonej glinki, masła shea, miodu. Warto zwrócić również uwagę na zabieg Pro Elastic, (cena 200 zł za 45 min), obejmujący m.in. miejscowe złuszczanie, nałożenie maski wzmacniającej i kremu, odpowiedni nawet dla mam karmiących piersią.

Uporczywe pajączki

Pajączki, to poza rozstępami i cellulitem kolejna przypadłość związana z ciążą. Podczas ciąży hormony sprawiają bowiem, że ścianki naczynek krwionośnych stają się mało elastyczne. Problem ten dotyczy zazwyczaj kobiet o skórze cienkiej, delikatnej, płytko unaczynionej. Często jest to przypadłość dziedziczna – jeśli kobieta ma genetyczne skłonności do pajączków, to raczej ich nie uniknie.

Niestety zmiany są zauważalne dopiero wówczas, kiedy na twarzy pojawi się rumień, który nie znika, zaś przez skórę zaczynają prześwitywać czerwone „niteczki” różnej długości i grubości. W takim przypadku sięgnij po kosmetyki do pielęgnacji skóry naczyniowej, które mają w swoim składzie substancje wzmacniające naczynka, takie jak: wyciąg z arniki, z kasztanowca, rutynę, witaminę K czy siarczan dekstranu. Krem na dzień musi obowiązkowo zawierać filtr przeciwsłoneczny (w lecie powinien mieć on wskaźnik SPF 30).

Przebarwienia

Skóra w ciąży jest też bardzo wrażliwa na promienie UV, zaś pod ich wpływem na twarzy i szyi mogą tworzyć się przebarwienia. Są one wynikiem nierówno nagromadzonych dużych ilości melaniny, czyli barwnika produkowanego przez komórki skóry pod wpływem promieni ultrafioletowych. Powstałe plamy mogą być jasno- lub ciemnobrązowe, a ich przyczyną są zaburzenia hormonalne – pod wpływem nadmiaru estrogenów intensywniej pracują melanocyty, czyli komórki produkujące melaninę. Brunatne plamy często usytuowane są symetrycznie po obu stronach twarzy, stąd nazywa się je również „maską ciążową”.

Aby ograniczyć ryzyko powstania przebarwień, konieczne jest stosowanie kremu z filtrem, co najmniej filtr SPF 15, a nawet – szczególnie w słoneczny dzień – SPF 30. Najlepiej sięgać po kosmetyki z filtrami fizycznymi, czyli mineralnymi, które odbijają promienie od skóry. Istotne jest to, iż przebarwień nie leczy się w trakcie ciąży. W tym okresie nie są zalecane żadne kremy wybielające, nie wolno też robić żadnych silnych peelingów czy używać lasera. Po ciąży i okresie karmienia silne przebarwienia można usunąć w gabinecie dermatologii estetycznej, natomiast z tymi słabiej widocznymi można walczyć za pomocą kremów wybielających.

Kodeks zakazany

W ciąży oraz podczas karmienia, należy zwrócić szczególna uwagę na skład kosmetyków. Niestety niektóre z ich składników nie są wskazane dla kobiet w ciąży oraz mam karmiących piersią. Najbezpieczniej jest sięgać po kosmetyki ze specjalnych linii, adresowanych do kobiet, albo – w przypadku pozostałych kosmetyków  – zachować czujność. Kryterium doboru kosmetyku niech będzie unikanie niezalecanych w czasie ciąży i w okresie karmienia składników, tj.:

  • witamina A i jej pochodne: retinol i retinoidy,
  • tetracykliny,
  • kwas salicylowy i jego pochodne, zawarte m.in. w peelingach, kosmetykach na trądzik; wyciąg z wierzby i olejku wintergreen,
  • triklosan, stanowiący składnik m.in. antybakteryjnych mydeł, żeli pod prysznic,
  • niektóre olejki eteryczne (różany, rozmarynowy, lawendowy),
  • kwasy owocowe AHA w dużym stężeniu, zawarte m.in. w peelingach złuszczających skórę.

Pamiętaj, że by organizm wrócił do formy sprzed ciąży, potrzebuje trochę czasu – tym mniej, im bardziej dbałaś o skórę w trakcie ciąży.