Jak będąc mamą, pozostać jednocześnie kobietą?

Powyciągane swetry, niechlujne spięte włosy, paznokcie, które nie widziały lakieru od miesięcy. Bardzo często taki właśnie obraz pojawia się przed oczami, gdy na myśl przychodzi nam postać matki. Stale zajęta, z masą obowiązków, nie mająca chwili dla siebie, a na pytania jak jest- zawsze odpowiada dobrze. Czy tak jednak musi być? Czy bycie mamą koliduje z byciem seksowną kobietą, pasjonatką mody, znawczynią najnowszych trenów kosmetycznych? Oczywiście, że nie.


Od dawien dawna większość utożsamiała sobie matkę właśnie z taką kobietą. Po co chodzić do fryzjera, jeśli nigdzie nie wychodzę? Po co się malować, skoro stale siedzę w domu pochłonięta masą obowiązków i codziennych spraw? Przecież trzeba ugotować obiad, bo mąż wróci z pracy, posprzątać dom, wstawić pranie, wyjść z dzieckiem na spacer, opłacić rachunki, poukładać zabawki.

A gdzie w tym wszystkim ja? Ja kobieta, ja żona, ja trenerka fitnessu, ja kierowca, ja osoba czytająca książki, kochająca pisać felietony, podniecająca się deszczem w lecie, kwiatami w ogrodzie? Na szczęście coraz częściej obraz matki XXI wieku zaczyna się zmieniać. Potrafimy zdecydowanie bardziej zrozumieć, że bycie mamą wcale nie znaczy wejście w rolę, która ogranicza nas na każdy inny aspekt życia. Ja mająca w domu trójkę dzieci i cały dom na głowie, mogę wyjść do kina ze znajomymi, na plotki z przyjaciółkami, na samotny spacer po parku. Mogę się wtedy wymalować, założyć 12-centymetrowy obcas, wcisnąć się w nieco bardziej ekstrawaganckie ciuchy. Bo kto mi zabroni? No kto?

Pamiętajmy – bycie mamą to najcudowniejsza rola, jaką przychodzi nam w tym życiu odegrać. To bardzo trudne zadanie, wiele potknięć i upadków, chwil radości i smutku, ale mimo wszystko, choć jesteśmy dla dziecka, musimy również być i dla siebie. Wyjdźmy z domu nie myśląc, jak poradzi sobie mąż z dziećmi, zostawmy rodzicom wnuki, nie bójmy się wysłać ich na obóz. To naprawdę nie boli, a może przynieść odrobinę szczęścia i przyjemności.

Szczęśliwa mama, to szczęśliwe dziecko prawda? Wyrzućmy te swetry, pozbądźmy się łatki nieszczęśliwej, zaniedbanej, skazanej już na monotonne i nudne życie osoby. Jesteśmy matkami, a więc jesteśmy przy tym najbardziej silnymi, pięknymi, pełnymi doświadczeń i wiedzy kobietami. Udowodnijmy sobie i innym, że świat dopiero staje przed nami otworem.

Czy jesteś więc gotowa udowodnić sobie i pokazać innym, że bycie mamą to bycie również i niezwykłą, seksowną, piękną kobietą? Masz jakieś pasje, którym chciałabyś oddać się w wolnej chwili? Może pragniesz stworzyć coś, czego nigdy wcześniej nie zrobiłaś, bo się bałaś, bo nie czułaś się zbyć pewnie, bo byłaś przekonana, że i tak spełznie to na niczym? Teraz jest Twój czas i Twoja chwila. Nie bój się prosić o pomoc w wychowaniu dzieci. Musisz pozostać kobietą, mimo że jesteś już mamą. Chcesz tego?

Choć życie kobiety – matki diametralnie różni się od życia singielki, kobiety wolnej, bez zobowiązań- to wcale nie musi być gorsze. Zacznij robić coś dla siebie. Wchodzisz w to?