Mały rak

Mimo, że wrzesień mamy już za sobą nie można zapomnieć o szlachetnej i bardzo istotnej akcji, która mu patronowała. Mianowicie chodzi o szerzenie wiedzy, o nowotworach u dzieci. Jest to temat trudny, ale trzeba go poruszać, ponieważ większość rodziców nie potrafi rozpoznać objawów raka u swoich dzieci, a właściwie nie wie nawet, jak one wyglądają.

Przede wszystkim trzeba sobie uzmysłowić, że na raka zachorować mogą zarówno dzieci, jak i dorośli. Wrzesień był wyjątkowym miesiącem, kiedy należało zwrócić uwagę na ten temat, który jest nadal tabu w naszym kraju. Każdy miesiąc jest dobry, żeby dowiedzieć się czegoś ważnego.

Rak spotkać może każdego z nas

Bardzo rzadko można spotkać akcje telewizyjne na temat dzieci chorych na raka. Nasza wyobraźnia nie jest w stanie, łatwo przyjąć obrazu dziecka chorego na nieuleczalną chorobę. Już widok dorosłego człowiek jest bolesny, a umierającego dziecka tym bardziej. Wydaje nam się bowiem, że zapaść na tę chorobę mogą tylko ludzie w średnim wieku lub  starsi. A tutaj maluch ? Jest to coś niewyobrażalnego, a dla rodziców tragicznego. Tym bardziej, jak wytłumaczyć dziecku, że jest ciężko chore i prawdopodobnie umrze? Kiedy w świadomości dzieci nie istnieje jeszcze nawet pojęcie śmierci, a raczej odchodzenia do aniołków.

Niestety miałam, niemiłą przyjemność odwiedzania regularnie szpitala onkologicznego, kiedy chorowała moja babcia. Wielokrotnie, przy okazji tych odwiedzić, widziałam dzieci spacerujące w towarzystwie rodziców w tam i z powrotem po szpitalnym korytarzu. Był to widok ściskający serce. Czytając i analizując materiały medialne i statystyki dotyczące liczby zachorowań na raka wśród dzieci, widzę, że ich liczba z roku na rok wzrasta.

Mimo, że wydaje nam się, że dziecko może nie wiedzieć co się dzieje i w jakiej znajduje się sytuacji jest to idealny przykład na to, że ich nie doceniamy. Świadomość dzieci w przypadku choroby jest bardzo duża. Nie wiedzą dokładnie co im jest i, jak to się w świecie lekarzy nazywa. Zdają sobie jednak sprawę, że umierają i nie będą mogły bawić się, uczyć i rozrabiać, jak ich zdrowi rówieśnicy. Najlepszym dowodem na to, że dzieci chore na raka umierają świadomie są ich pocieszające słowa skierowane do rodziców i czasami młodszych kolegów, w których mówią, że tam u góry, w niebie będzie im na pewno lepiej.

We współczesnym świecie wzrasta coraz bardziej wiedza na temat raka i uczy się ludzi, jak go rozpoznawać. Kobiety wiedzą, jak się samemu badać, mężczyźni są również na dobrej drodze ale wczesne rozpoznawanie raka u dzieci jest jeszcze na bardzo niskim poziomie. Aby skutecznie walczyć z chorobą trzeba ją najpierw rozpoznać. Kluczem do szybkiej diagnostyki i walki z rakiem są działania profilaktyczne i rozpoznawanie objawów, a także szerzenie wiedzy o objawach.

Trudna rozmowa rodzica z dzieckiem

Nowotwory u dzieci i młodzieży różnią się budową od tych, które dotykają dorosłych. Różnica między nimi zależna jest głównie od wieku, w którym dziecko zachorowało. Dziecko w pierwszym roku życia narażone jest najbardziej na powstanie guzów pochodzenia embrionalnego, jak nerczak zarodkowy czy siatkówczak. Wiek między drugim a trzecim rokiem życia jest etapem, na który przypada szczyt zachorować na białaczkę. Natomiast u nieco starszych dzieci często występują chłoniaki, guzy kości i nowotwory tkanek miękkich.

Jest jednak bardzo duże światełko w tunelu. Leczenie raka u dzieci jest coraz bardziej skuteczne, a umieralność każdego roku spada. Biorąc pod uwagę liczbę zachorowań i śmierci kilkanaście lat temu, a teraz statystki spadły prawie dwukrotnie.

Najważniejsze rozpoznawać

Każdą chorobę można spróbować rozpoznać po wczesnych objawach. Początkowe stadia nowotworów bardzo często mylone są ze zwykłą infekcją. Są to między innymi : ból, gorączka, kaszel, osłabienie organizmu, wymioty, utrata przytomności, zaburzenia wydalania, powiększenie wątroby i śledziony. Są to objawy, które mają w zasadzie wszyscy, co jakiś czas. Nie można popadać w panikę i w każdym przeziębieniu i osłabieniu widzieć nowotwór. Ale u dziecka każda zmiana w stanie zdrowia powinna zaalarmować rodzica. Bardziej charakterystycznymi objawami stricte związanymi z nowotworem są między innymi : powiększone węzły chłonne, skłonność do krwawienia, wyczuwalna obecność guza, powiększony obwód brzucha.

Ważne jest, aby zwracać uwagę na objawy fizyczne, ale równie istotne jest rozpoznawanie zmian w zachowaniu dziecka. Chodzi tutaj o zwiększoną drażliwość dziecka, płaczliwość, brak apetytu, brak chęci do aktywności i ogólne osłabienie organizmu. Te objawy towarzyszą pacjentom onkologicznym. W przypadku dziecka jedyną osobą, która może zauważyć niepokojące zmiany jest rodzic lub opiekun. Spędzają oni najwięcej czasu z dzieckiem i widzą nawet najdrobniejsze różnice w zachowaniu, kondycji i wyglądzie.

Bez paniki, wszystko spokojnie, czyli organizacja dnia chorego dziecka

Kiedy u dziecka zostanie wykryty rak, nie oznacza to, że zanika w nim chęć poznawania świata, zabawy i przede wszystkim życia. Wie ono bowiem, co się dzieje i pragnie żyć, jak każdy normalny człowiek. Mimo, że chore dziecka narażone jest na pobyt w szpitalu onkologicznym, zmuszone na częstych badań i terapii nadal ma swoje potrzeby związane z wiekiem. Życie chorej rodziny krąży wokół oddziału dziecięcego i tam w zasadzie przenosi się wszystko. Coraz więcej szpitali inwestuje w dekorację oddziałów onkologicznych dla dzieci, i sprawienie, aby były przytulne i przyjazne dla oka. Wolontariusze, rodzice i lekarze oraz pielęgniarki dbają o atmosferę, jaka tam panuje – urozmaicają czas dzieciom, organizują ich dzień i starają się, żeby żyły tak, jak dzieci powinny. Wiele fundacji organizuje na oddziałach dziecięcych bajkoterapię, zabawy z klaunem, koncerty i różnego rodzaju warsztaty. W pomoc zaangażować mogą się wszyscy, w różnej postaci. Chociażby poprzez organizację spotkań, zakup bajek czy pomoc materialną.