Sztuka kompromisu – bądź dobrym partnerem i mądrym rodzicem

Kiedy jesteśmy w sobie zakochani, to mniejszą uwagę przywiązujemy do pewnych elementów, które mogą nas dzielić. Skupiamy się przede wszystkim na tym, co nas łączy. Jednak należy być świadomym, że nie zawsze będziemy się zgadzać i w przyszłości możemy mieć odmienne zdanie w pewnych kwestiach. Jest to zjawisko naturalne i nie oznacza niedopasowania. Wynika to głównie z naszego doświadczenia – wychowaliśmy się wśród innych osób – najnormalniej w świecie różnimy się od siebie. Dlatego tak ważne w związku jest, aby znajdować kompromis, umieć ze sobą rozmawiać, znajdować wszystkie plusy i minusy, a dzięki temu podejmować wspólne decyzje. To odbija się nie tylko na samym związku, w późniejszym czasie może zaważyć także na wychowaniu dzieci.

Rodzice na medal

Wychowanie dziecka, zwłaszcza na samym początku tej drogi bywa trudne. Z wieloma sytuacjami mamy styczność po raz pierwszy. Z badań wynika, że narodziny pierwszego dziecka dla wielu matek kończą się lekką depresją. Nie oznacza to jednak, że ojcom jest łatwiej. Istotne jest ustalenie pewnego rytmu, który zwłaszcza w pierwszych tygodniach życia dziecka ułatwi nam codzienne funkcjonowanie. Specjaliści z zakresu psychologii twierdzą, że po 21 dniach wykonywania tych samych czynność przechodzą one w nawyk, co z kolei wpływa na efektywniejsze ich wykonywanie, czy samo egzekwowanie od własnej osoby. Nie oznacza to jednak, że porozumienie między małżonkami koniecznie jest tylko przez pierwsze 3 tygodnie życia dziecka. Jak brzmi stare przysłowie: małe dzieci – mały kłopot, duże dzieci – duży kłopot. Może okazać się, że z biegiem czasu przyjęcie wspólnego frontu będzie coraz trudniejsze, jednak z pewnymi podstawami, które wyrobimy sobie już na samym początku, będziemy o kilka kroków do przodu od innych w tej kwestii.

Jak duża będzie nasza rodzina?

Małżonkowie z reguły bywają zgodni co do ilości swojego potomstwa. Często już dużo wcześniej o tym rozmawiają, planują i decydują się np. na trójkę dzieci. Nie jest to jednak oczywiste. Bywają sytuacje, kiedy  jeden z partnerów chciałby mieć większą rodzinę, kiedy drugi wolałby mieć jedno dziecko. Zdarza się, że nawet wcześniejsze ustalenia na przestrzeni lat ulegają pewnym zmianom. Nie należy jednak z tego powodu robić kłótni i ciężkiej wymian zdań, których potem możemy żałować. Może to doprowadzić do najgorszej sytuacji – oddalenia się od siebie. Powinniśmy ze spokojem podejść do rozmowy i przedyskutować wszystkie aspekty decydujące o tym, na jaką ilość dzieci chcemy się zdecydować. Należy wziąć pod uwagę wszystkie wątpliwości, jak i zalety, jakie wynikną z posiadania jednego czy trójki dzieci. Wspólnymi rozmowami można dojść do pożądanego kompromisu. Być może teraz nie możemy pozwolić sobie na kolejne dzieci i wszelkie obawy biorą się właśnie z tej sytuacji? Nic na siłę – może okazać się, że za rok, czy dwa sytuacja ulegnie diametralnej zmianie i oboje zdecydujecie się na powiększenie swojej rodziny.

Kiedy inni wiedzą lepiej

Konflikty w wychowaniu dzieci pojawiają się najczęściej, kiedy wokół nas wyłaniają się osoby trzecie, które wszystko wiedzą lepiej. Zdarza się, że to babcie chcą przejąć kontrole nad wychowaniem – uważają bowiem, że doskonale wiedzą, co jest najlepsze dla malucha – wychowały swoje dzieci, więc mają doświadczenie. Jak reagować na takie sytuacje? Czy zdecydowanie lepiej postawić na swoim zdaniem, czy też szukać kompromisu w całej sytuacji?  Niejednokrotnie młoda mama będzie musiała zmierzyć się z dobrymi radami. Pamiętajmy, że zwłaszcza babcie nie chcą źle dla naszych pociech – wręcz przeciwnie, chcą dla nich jak najlepiej. Należy podkreślić, że to Wy jesteście rodzicami i to Wy decydujecie, o której dziecko będzie się kładło spać, czy jakie programy pozwalacie mu oglądać. Podobnie z zakazami, należy wytłumaczyć babciom oraz dziadkom, że jeżeli czegoś zabraniacie dziecku i nie chcecie, aby np. oglądało dany program, to chcecie, aby taki zakaz był egzekwowany także przez nich. Należy to jednak tłumaczyć ze spokojem, uwzględniając fakt wdzięczności za pomoc ze strony dziadków. Nie jest sztuką zrobić awanturę, dużo lepiej jest usiąść i na spokojnie przedyskutować pewne decyzje i sytuacje. Może okazać się, że w pewnych kwestiach my sami zmienimy zdanie, jeżeli rady innych będą poparte racjonalnymi argumentami.

Kompromis stanowi nieodzowną część związku i całego okresu wychowania dzieci. Nie jest bowiem sztuką narzucenie swoich racji partnerowi, dzieciom i wszystkim w naszym otoczeniu. Prowadzi to do sytuacji trudnych, z którymi bardzo ciężko jest sobie następnie poradzić. Najlepszym sposobem na zachowanie równowagi oraz odpowiedniej atmosfery w związku i rodzinie jest rozmowa. Tylko podczas niej możliwe jest przedstawienie wszelkich plusów i minusów, a następnie podjęcie decyzji dogodnej dla każdego. Dzięki wypracowanemu kompromisowi zacieśniają się jeszcze bardziej więzi rodzinne.